Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 14 2014

humanicznie
Reposted byhighdesire12czerwcapelnaradosci
humanicznie
Reposted fromMrsEuterpe MrsEuterpe viapoezja poezja

February 27 2014

humanicznie
Reposted frombuszujacawzbozu buszujacawzbozu viapoezja poezja

February 22 2014

humanicznie

February 07 2014

humanicznie
Za rok napiszę to samo 
w inny sposób: drogi powrotne
nigdy nie były tak obce.
— Radosław Kolago

February 03 2014

humanicznie
Jestem człowiek który swoją gwałtowność tak długo musiał hamować aż milczący uśmiech przyrósł mu do twarzy.
— Miłosz do Herberta
Reposted frombeforethepoison beforethepoison viapoezja poezja

January 29 2014

humanicznie

Władysław Broniewski - Bezsenność

Nie śpię, spać ci nie daję, palę papierosy;
na stole: budzik, chleb, dwie żółte chryzantemy,
listopadowy watr za szybami krzyczy wniebogłosy,
ja jestem niemy,
tylko na kształt krzywego drewna
wykrzywiam się na ten wszechświat.
Śpij, moja dobra, rzewna,
ja nie śpię.
Jeśli chcesz, to mi odbierz papierosy,
albo rękę połóż na włosy,
do snu się każ ukołysać,
naucz, jak wiersze pisać.
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie viapoezja poezja

January 05 2014

humanicznie


Sól w nasze rany, cały wagon soli
By nie powiedział kto, że go nie boli

Piach w nasze oczy, cały Synaj piasku
By nie powiedział kto, że widzi jasno

Głód w nasze trzewia, suche kromki głodu
By nie powiedział kto, że nie wie co głód

But w nasze krocza, kopniaków choć tysiąc
By nie powiedział kto, że spłodziłby co

Knut w nasze głowy, sto pałek umyślnych
By nie powiedział kto, że sobie myśli

Strach w nasze serca, tyle grozy gęstej
By nie powiedział kto, że nie zna lęku

I salwę w płuca czy też sznur na szyję
By nie powiedział kto, że jeszcze żyje

— Rafał Wojaczek
Reposted fromLittleJack LittleJack viapoezja poezja
humanicznie
Ja nie chcę wiele: Ciebie i zieleń, i żeby wiatr kołysał gałęzie drzew (...) ja nie chcę wiele, ale nie mniej niż wszystko: Ciebie i zieleń, i żeby listkom akacji było wietrznie, i żeby sercu - bezpiecznie.
— Władysław Broniewski
Reposted fromadriannak adriannak viapoezja poezja
humanicznie

December 26 2013

humanicznie
Codziennie, kiedy zmierzch zapada,
Kiedy mi łzami wzrok przyprószy,
Jakaś tajemna przy mnie siada
Cicha stefania mojej duszy.

Znam ją tak dobrze, chociaż nie wiem,
Kto ona, skąd i co tu czyni…
Coś muśnie, niby skrzydłem mewiem…
Coś przyjdzie cicho, jak bogini…

Jest to uczucie całkiem nowe;
Coś, co się słowom nie poddaje…
…W czyjeś ramiona tulę głowę,
Lecz w czyje – nie wiem… Nie poznaję…

To coś bliskiego…coś, co było…
Coś, co mi duszę miękko koi…
Coś, co się kiedyś, dawno śniło:
Jakaś stefania duszy mojej…

Przyjdzie… skroń dłonią lekko ruszy,
Da smutek słodki sercu memu…
„Cicha stefania mojej duszy”,
Tak to nazwałem. Nie wiem czemu…
— Julian Tuwim
humanicznie

Kilka słów



Tak źle, tak głupio mi dzisiaj, jak nigdy jeszcze nie było -
wciąż jakieś "wczoraj" wspominam, które się nigdy nie wróci,
wciąż "jutra" czekam złotego, co mi się kiedyś wyśniło,
a wiem, że jutro nadejdzie i tak jak dziś mnie zasmuci...

Tak źle mi dzisiaj i smutno; - coraz smutniej już co dzień...
czegoż i kogoż ja szukam, łażąc z rękami w kieszeni? -
ludziom zaglądam do oczu? - ot - głupi miejski przechodzeń:
szukam przyjaznych uśmiechów w złych, obojętnych spojrzeniach.

Niechże już przyjdzie ta wiosna z jałmużną kwiatów pachnących,
niechże już coś się odmieni, niech już coś się ze mną stanie!
Serce mam pełne płomieni i skier żarkich i tlących,
i dręczę się, wciąż czekając na wielkie, wielkie kochanie.


Władysław Broniewski
Reposted frombuszujacawzbozu buszujacawzbozu viapoezja poezja

December 23 2013

humanicznie

Dom

Gdy skończą się przyprawy, sól, pieprz,
kiedy wielkie wysiądą urządzenia
i prąd wyłączą ostatecznie, kiedy
pająk mi dotknie gardła pajęczyną,
wtedy dom już nie będzie domem,
klucz się zagubi w odmęcie na zewnątrz.

A gdziekolwiek się pójdzie, zawsze
drogą powrotną to będzie.

Świat nie ma ramion, nie ma ciepłego oddechu,
świat nie śpi, nie śni. Cokolwiek snem było,
było domem.

- Marcin Świetlicki
Reposted frompoezja poezja

December 17 2013

humanicznie

Petar Matović - Przeprowadzka

i nocą wypaliłem wiele papierosów.

nie odczuwam tragizmu egzystencji, nie polemizuję
z nią. płoną neonowe pochodnie
elektroniki w moim pokoju, jasność rozciągnięta w sieć
cienie się rozdzierają. to jest to
co mnie grzeje. myśl o ucieczce
niekiedy jest zupełnie wystarczającą ucieczką
(...)
teraz jest zima, powoli prószy śnieg, tęsknię
za listopadem, który minął bez ciągłych deszczów
sens wyssany jak nieszpułka
i tylko ten błękitny dym tytoniowy co obok 
astronautów podróżuje w tej 
geometrii stłumionej bieli
otwiera mnie ku jakiejś nieznanej jasności,
która pochodzi z wnętrza,
z krwi
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie viapoezja poezja
humanicznie
I wiesz – chciałem ci coś powiedzieć
lecz rozpaliłem jesień na cały horyzont
i wszystko poszło z dymem
I może to lepiej

Zagraj mi tylko na harmonijce
te czerwone lecące liście
daleki gwizd pociągu wśród gór
małą sukienkę miłości
i zagraj mi moją wolność
która rani wszystkich
do krwi jak głóg
— Jerzy Harasymowicz, Październik
Reposted fromIkuszka Ikuszka viapoezja poezja
humanicznie
9196 1d48 390
Marcin Świetlicki, Pobojowisko
Reposted fromKACHA KACHA viapoezja poezja

December 11 2013

humanicznie

mam dwadzieścia pięć lat

a moje życie zamyka się w siedmiu dniach

jeden z tych siedmiu dni

jest dniem moich urodzin

jeden z tych siedmiu dni

będzie dniem mojej śmierci

 

żyłem a właściwie spałem

w poniedziałek wtorek środę

czwartek piątek sobotę niedzielę

był to bardzo dyskretny sen

z zachowaniem wszelkich niezbędnych pozorów życia

 

obudziłem się nagle na widok pięknej lalki

obudziłem się na pogrzebie brata

na biodrach dziewczyny

na własnym weselu

 

mam dwadzieścia pięć lat

i jeszcze kilkanaście może kilkadziesiąt razy

budziły mnie wstrząsy zgrzyty przenosiny

z jednego łóżka domu do drugiego.

 

obecnie coraz rzadziej się budzę

tutejsze powietrze górskie sprzyja moim snom

prowincja porusza się koło mnie na palcach

a siedem nianiek tygodnia kołysze mnie

i zawodzi wciąż jedną i tę samą kołysankę

— J. Baran "Mam 25 lat"
Reposted fromosiaka osiaka viapoezja poezja

December 03 2013

humanicznie
Pamiętam ten wieczorny diamentowy mróz,
Śnieżnych iskier w zadymce elektryczne loty,
Przez miasto rozbłyskane samochód mnie niósł
I omdlewałem całą młodością z tęsknoty.

Jasnowłosej mimozy miałem wonny pęk
A w głowie mi parował koniak ciemnozłoty
I śpiewał mi daleki twego głosu dźwięk
I umierałem całą miłością z tęsknoty.

Nie tobie byłem pijany i nie tobiem wiózł
Błędne oczy i kwiaty i śnieżne zawroty,
Pamiętam ten wieczorny diamentowy mróz,
Gdy całym swym szaleństwem skonałem z tęsknoty.

I kiedy z samochodu wysiadł sztywny trup,
Jeszcze go śnieg przysypał popiołem martwoty.
Wtedy z wiecznością srogą wziąłem smutny ślub,
Ach, biedny oblubieniec! ach, upiór tęsknoty!
— Julian Tuwim, Romans romantyczny

November 24 2013

humanicznie
Zamyślenie nad śniegiem dłuży się i dłuży,
Białość jarzy się tępo od zimnego słońca.
Biała żałoba, jak długa choroba, nuży, nuży…
Mojej zadumie nie ma końca.

Ból oczu, twarde zimno na czole,
We mnie jest wiecznie i daleko,
Znów umieram w dzwoniącym szumie.
Patrzę, patrzę w śnieżną, zimną niewolę.
Nie ma końca mojej zadumie.

Wrócę. Położę się, szczęśliwy i smutny,
Białe plamy migreny ześnieżą się w biały tuman.
I owinie mnie śmiertelnym płótnem
Nieskończona moja zaduma.
— Julian Tuwim, Zaduma

November 18 2013

humanicznie
Nadenerwuje, nabiega się człowiek przez cały dzień.
Przez oczy włażą do mózgu przedmioty, przedmioty...
Ruchy, słowa i myśli przez cały dzień.
Wieczorem zmęczone oczy mdleją z tęsknoty.

Szumi tęsknota rozpłakana:
O, Boże, Boże,
Dlaczego pod Twoim krzyżem
Nie leżałem kamieniem od rana?

Nadenerwuje, nabiega się człowiek przez cały dzień,
Tutaj strzępek radości, tam ostry odłamek zgryzoty.
Wieczorem
Oczy
Umierają z tęsknoty.
Trzy wódki, cztery wódki, siedzę tępy jak pień,
I po twarzy mnie biją foxtroty.

A kiedy się upiję,
Idę oczami zmęczonemi spać.
I w czarnych supłach snu
Śmierć się wije.
— Julian Tuwim, Dzień
Reposted bydobi dobi
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl